24 lutego 2009

Wizerunek w zgodzie z prawem

Człowiek to jeden z najpopularniejszych motywów w fotografii. Dopóki zdjęcia wędrują "do szuflady" nie ma problemu, wątpliwości zaczynają się gdy chcemy podzielić się naszą twórczością, a konkretne i istotne problemy pojawiają się gdy mamy zamiar wykorzystać fotografie komercyjnie. Jak więc „legalnie” korzystać z fotografii przedstawiających osoby?

Sprawa ta jest regulowana głównie Prawem Autorskim (ale nie tylko o czym trzeba pamiętać). Po pierwsze zezwolenia osoby przedstawionej na fotografii (ale mówiąc o wizerunku trzeba brać pod uwagę także inne sposoby przedstawiania graficznego, np. obrazu, grafiki 3d, szkicu, a nawet karykatury) wymaga nie tyle samo sporządzenie zdjęcia, ale jego rozpowszechnianie. Dotyczy to więc jakiekolwiek publicznego prezentowania takiego zdjęcia, w tym np. Internet (blogi, portale, własne strony itd.), media drukowane (prasa, książki, albumy itd.), działania reklamowe (billboard, TV, ulotki itd.). Teoretycznie, na gruncie prawa autorskiego samo sporządzenie zdjęcia nie wymaga specjalnego zezwolenia, konieczność taka wynikać może jednak np. z prawa do prywatności.

Jak uzyskać zezwolenie osoby przedstawianej? Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście pisemne jej oświadczenie. Przepisy jednak nie wymagają jakiejś szczególnej formy, a więc teoretycznie może być to także e-mail czy faks. Trzeba jednak zawsze pamiętać o ewentualnych możliwościach dowodowych w razie sporu (a "luźna" zgoda może być podważona). Nie można także zapomnieć o tym, że osoba poniżej 18 lat zgodnie z Kodeksem Cywilnym nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, a więc jego decyzja o wyrażeniu zgody, w celu zapewnienia jej skuteczności musi być potwierdzona przez rodziców (lub innego przedstawiciela ustawowego).

Ważna rzecz. Bezpośrednia zgoda nie jest niezbędna wtedy, gdy osoba przedstawiana otrzymuje zapłatę za pozowanie. Nawet jednak w takim przypadku może ona zastrzec, że nie wyraża zgody na rozpowszechnianie wizerunku. Z praktycznego punktu widzenia należy jednak wziąć pod uwagę, że płacąc „do ręki”, bez pokwitowania, nie można wykluczyć, że osoba taka „nie przypomni sobie” w przyszłości, że taką zapłatę otrzymała. Przy okazji trzeba pamiętać o skutkach podatkowych takiej zapłaty. Najlepiej więc zawsze uzyskać bezpośrednie zezwolenie osoby przedstawianej, niezależnie od tego czy płacimy za pozowanie, czy też nie.

Co powinno znaleźć się w zezwoleniu? Tutaj także przepisy nie wskazują tego zakresu. Przede wszystkim jednak zgoda powinna jasno wskazywać kogo dotyczy, powinna określać konkretne przedstawienie wizerunku (bo przecież trudno przypuszczać, że będzie dotyczyć w ogóle wszelkich zdjęć tej osoby) – najlepiej w załączniku wydrukować konkretne zdjęcia. Zgoda powinna precyzować sposób i zakres w którym wizerunek będzie rozpowszechniany. Ten punkt jest ważny, ponieważ zgoda nie powoduje, że można z wizerunkiem robić dowolne rzeczy i publikować go gdziekolwiek. Pamiętajmy, że wizerunek to dobro osobiste i niewłaściwe jego wykorzystanie może być potraktowane jako naruszenie (a w konsekwencji wysunięte konkretne roszczenia). Powinno się więc wskazać gdzie wizerunek może być publikowany (np. na stronach internetowych, w konkretnym portalu, na okładce książki, w kalendarzu na rok 2009 itd.), w jakim zakresie, w jaki sposób lub w jakim celu wykorzystywany (np. tylko w celach niekomercyjnych, rozpowszechniany tylko w konkretnych miastach lub w konkretnym czasie itd.). Można także zastrzec wprost, że wizerunek nie będzie w określony sposób rozpowszechniany (np. w określonej gazecie, w celu promocji pewnych inicjatyw itd.). Oczywiście strony mogą tego typu ustalenia rozbudowywać, zgodnie ze swoimi potrzebami.

W praktyce zezwolenie na rozpowszechnianie zdjęcia może stanowić element umowy o pozowanie. Jeżeli fotograf chce zwiększyć pewność pomyślności sesji i jasno określić obowiązki modela powinien zawrzeć z nim taką umowę. Z drugiej strony również model (często przecież osoba mniej lub bardziej znana) może chcieć jasnego określenia warunków pozowania i obowiązków fotografa. To tylko zasygnalizowanie tematu, który wymaga odrębnej analizy.

Czy zawsze zgoda (albo zapłata) jest niezbędna? Otóż nie. Prawo autorskie przewiduje dwa przypadki w których zezwolenie nie jest wymagane (należy jednak takie przypadki traktować ostrożnie, ze względu na dość ogólne ich ujęcie w przepisach). Po pierwsze dotyczy to rozpowszechniania wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Wskazane okoliczności muszą być spełnione łącznie, tzn. osoba musi być powszechnie znana, wizerunek wykonany w związku z pełnieniem funkcji publicznych (a nie np. w ich prywatnym życiu rodzinnym) oraz dodatkowo wizerunek powinien być wykorzystywany jedynie w celach dotyczących funkcji tej osoby (np. w relacjach z wystąpień polityków, działaczy społecznych, naukowców czy artystów), a nie innych, np. reklamowych (przykładem jest problem z wykorzystaniem przez chińską firmę zdjęcia premiera Tuska na swojej stronie internetowej). Drugą sytuacją niewymagającą zezwolenia jest wizerunek osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Ma to miejsce wtedy, gdy osoba jest przedstawiona „przy okazji” zdjęcia obejmującego w istocie inny obiekt., czy przestrzeń Oznacza to po prostu, że robiąc zdjęcie rynku w Krakowie nie musimy pytać przechodniów o zgodę rozpowszechniając je. Gdybyśmy jednak sportretowali konkretne osoby lub np. wycieli fragment zdjęcia z konkretną osobą i zaczęli go publikować, przestanie on być „szczegółem całości”, a stanie się po prostu przedstawieniem tej osoby, co wymaga już zezwolenia.

20:29