15 lipca 2010

Kilka słów o fotografiach archiwalnych

Wykorzystywanie "archiwalnych" utworów fotograficznych ma coraz większe znaczenie. Praktycznych przykładów jest wiele, w sferze „prywatnej” podstawowy to rozpowszechnianie w Internecie zdjęć, których nie jesteśmy autorami, a które mamy w naszych albumach, a które dodatkowo przedstawiają różne osoby. W sferze komercyjnej, obejmie to np. wykorzystanie fotografii na pocztówkach, w albumach, kalendarzach, książkach. W stosunku do działań publicznych – wykorzystywanie fotografii dla celów naukowych, w ramach wystaw, czy w publikacjach dokumentujących minione wydarzenia.

Nie wprowadzam tu jakiś granic czasowych „archiwalności”, chodzi mi ogólnie o zdjęcia z przeszłości, niezależnie czy sprzed kilku lat, czy wieku, ostatecznie więc niniejsze uwagi są dość uniwersalne.

Podstawowym zagadnieniem jest ustalenie statusu prawnego zdjęć. Kwestia ta na pierwszy rzut oka wydawać się może mało skomplikowana, jednak po bliższym zastanowieniu pojawiają się problemy (tym poważniejsze, im starsze są to fotografie). O ile autorstwo (czyli osoba twórcy) jest stałe i nie może ulegać zmianom, o tyle w przypadkach „archiwalnych” zdjęć bywa trudne (lub niemożliwe) do ustalenia. Dodatkowo trzeba odróżnić zdjęcia rozpowszechnione anonimowo, a więc sytuacje, gdy nieujawnienie autorstwa było celowym działaniem twórcy. Tak czy inaczej, nie znając twórcy, często trudno podjąć dalsze działania w celu ustalenia statusu prawnego dzieła, czy zgody na jego wykorzystywanie. Można także popaść w naruszenie osobistych praw autorskich.

Poza problemami w zidentyfikowaniu autorów, na kwestie praw do fotografii może mieć wpływ wiele okoliczności, które trzeba rozważyć, a wśród nich:

  • zmiany stanu prawnego. Pamiętając, że od czasów przedwojennych mieliśmy już kilka regulacji dotyczących prawa autorskiego, należy prześledzić losy zdjęć i ich statusu prawnego w oparciu o określone regulacje oraz przepisy intertemporalne, regulujące prawne skutki zmian przepisów. Może się zdarzyć, że prawa autorskie do fotografii już wygasły, a nawet nigdy nie powstały (ze względu na obowiązujące w przeszłości unormowania i przesłanki ochrony utworów fotograficznych).

  • działania w ramach stosunków pracy i innych umów. Wiele fotografii, szczególnie tych dotyczących sfery publicznej, powstawało nie w ramach samodzielnej, indywidualnej praktyki fotografa, ale w ramach wykonywania pracy w charakterze reportera, dziennikarza, itp. W takich sytuacjach, co prawda osobiste prawa autorskie pozostają przy twórcy, niemniej majątkowe prawa autorskie mogły zostać nabyte przez pracodawcę (zlecającego).

  • zmiany podmiotowe w zakresie uprawnionych z tytułu majątkowych praw autorskich (czy to pracodawców, czy uzyskujących te prawa na podstawie umów). Z jednej strony chodzi o różnego rodzaju przekształcenia, likwidacje czy upadłości, a z drugiej nieciągłość w zakresie podmiotowym firm i instytucji w okresie XX w., co stawia pytanie o uprawnionych (a w zasadzie konieczność prześledzenia losu majątku i następstw prawnych, co często nie będzie wykonalne). W przypadku osób fizycznych obejmuje to oczywiście konieczność ustalenie spadkobierców twórców. W rezultacie może powstać sytuacji patowa, w której nie wiadomo kto w istocie „ma prawa” (w tym brak możliwości wskazania uprawnionego lub przeciwnie - spory pomiędzy kilkoma podmiotami roszczącymi sobie takie prawa).

  • problemem może być także ustalenie rzeczywistego uprawnionego w związku rozszerzeniem zakresu możliwych sposobów eksploatacji, a szczególnie na Internet, techniki multimedialne, cyfrowe itd. Jest to istotne w kontekście wyrażonego wprost w aktualnej ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 r. ograniczenia skutku przeniesienia majątkowych praw autorskich tylko do znanych pól eksploatacji. Może to dawać podstawę do traktowania tych praw jako nie przeniesionych, a więc np. podlegających dziedziczeniu na zasadach ogólnych. Status prawny takiej fotografii niejako „rozszczepia się” i wymaga np. uzyskania licencji od różnych podmiotów.

  • brak korelacji pomiędzy prawem własności egzemplarzy zdjęć (negatywów, odbitek itd.) a prawami autorskimi do nich. Oznacza to, że nabycie własności egzemplarza fotografii zasadniczo nie daje uprawnień do ich eksploatacji, w szczególności zwielokrotniania, wprowadzania do pamięci komputera, rozpowszechniania na wystawach, w Internecie itd. Kupując więc zdjęcie np. na aukcji, z zamiarem wykorzystania w celach komercyjnych, należy uzyskać uprawnienia do eksploatacji na gruncie prawa autorskiego (a więc ustalić status prawny zdjęcia).

  • wyjątkiem od powyższego może być wyczerpanie prawa. Obejmuje ono jednak jedynie wyczerpanie prawa do dalszego wprowadzania do obrotu egzemplarza utworu (chodzi więc np. o konkretną odbitkę zdjęcia), o ile pierwsze wprowadzenie do obrotu było dokonane za zgodą uprawnionego (co w wielu przypadkach może być trudne do sprawdzenia). Praktycznie więc wyczerpanie prawa ma tu znaczenie dla obrotu kolekcjonerskiego (konkretne egzemplarze dla celów prywatnych). Nabyte egzemplarze nie dają podstawy do innych działań z wykorzystaniem utworu (jak np. ich zwielokrotnianie).

  • z prawem własności wiąże się także kwestia uprawnień właściciela egzemplarza do jego (nie)udostępniania. Niezależnie bowiem od konieczności uzyskania zgody na eksploatację takiego utworu (także w wersji zdigitalizowanej) od uprawnionego z tytułu praw autorskich, także właściciel może także uzależnić jego udostępnienie, wypożyczenie, dokonanie digitalizacji itp. przez osoby trzecie od zapłaty określonego wynagrodzenia lub innych okoliczności (a także zamknąć dostęp do zdjęć), z zastrzeżeniem pewnych uprawnień samego twórcy względem właściciela.

  • wykorzystanie zdjęć w dobrej wierze uzyskanych od osoby w rzeczywistości nieuprawnionej. Może to mieć miejsce w indywidualnych ustaleniach - np. uzyskanie licencji prawnoautorskiej od jedynie właściciela egzemplarza zdjęcia (np. odbitki), czy wynikać z regulaminów, licencji w ramach portali internetowych (np. sytuacja, w której użytkownik publikując zdjęcia w serwisie oświadcza o swoich uprawnieniach i udziela licencji portalowi lub innym użytkownikom). Brak w prawie instytucji analogicznej do nabycia własności ruchomości w dobrej wierze. Przeciwnie, przesłanka winy nie jest kluczowa dla powstania odpowiedzialności z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich. Oznacza to więc, że co do zasady taki użytkownik fotografii może ponosić odpowiedzialność względem uprawnionego do zdjęcia, mimo że „nie wiedział”. Oczywiście, bez wchodzenia w szczegóły, takiemu użytkownikowi mogą przysługiwać roszczenia zwrotne względem rzekomego uprawnionego, a jednocześnie taka kwalifikacja jego działań może wpływać na zakres odpowiedzialności (np. wysokość odszkodowania).

  • poza kwestiami czysto prawnoautorskimi, istotnym może być status innych dóbr, wykorzystanych w ramach zdjęć, w przede wszystkim wizerunków przedstawionych osób. Nie wchodząc tu w szczegółową analizę (i problemy doktrynalne z tym związane), należy zaznaczyć, że ochronie może podlegać także wizerunek osoby zmarłej.

    W następnej części skupię się na zagadnieniu możliwości zgodnego z prawem korzystania z fotografii „archiwalnych” i ograniczeń w tym zakresie, które niestety mogą rodzić swego rodzaju blokadę w wykorzystaniu takich zdjęć.
  • 16:10